Pachnie wiosną!

Witamy serdecznie na naszym mydlanym blogu!

Długo się zastanawialiśmy, czy w natłoku mydlarskich i pszczelarskich obowiązków znajdziemy czas na pisanie postów – zobaczymy jak nam to pójdzie – jest to nasz pierwszy wpis i póki co idzie całkiem sprawnie.O czym będę pisać na tym blogu (tak by was zachęcić do zaglądania)

Ja sama zaczynając już prawie 9 lat temu mydlarskie przygody, miałam duże trudności ze znalezieniem jakichkolwiek informacji o tradycyjnych wyrobach mydeł (już nie wspomnę o zrobieniu mydła na bazie mleka koziego) więc nie pozostało mi nic innego jak szukanie informacji i nauka poprzez zagraniczne blogi, strony internetowe i książki obcojęzyczne, których znajdują się u mnie dwie półki. Po tak długim czasie można powiedzieć, że mam jakieś doświadczenie w robieniu mydeł i chciałabym się wiedzą podzielić z osobami, które również interesują się tym rzemiosłem, a które mają utrudniony dostęp do wielu informacji, czy to ze względu na barierę językową, czy finansową(książki, kursy itp.)U nas wyrób mydeł i cała ta otoczka związana z ręcznym wyrobem mydeł – mam wrażenie, że dopiero raczkuje podczas, gdy np. w Stanach Zjednoczonych jest ogromna ilość stron, blogów, sklepów, gdzie można zapatrzeć się nie tylko w surowce, ale także profesjonalny sprzęt potrzebny do wyrobu mydeł. Tam nie ma z tym najmniejszej trudności – u nas jest jeżeli chcemy zapatrzeć się w sprzęt i surowce wysokiej jakości – ze świecą szukać, a i tak na końcu dowiadujemy się, że towar został sprowadzony z zagranicy- więc lepiej od razu szukać u źródła. Ale ja nie o tym miałam pisać – zagalopowałam się za bardzo.

single-post-2

Jako, że jest to blog powitalny, a za oknem prawie wiosna(choć to dopiero połowa lutego, to na spacerze zauważyłam, że dziki bez puszcza już pąki)my również startujemy z naszymi produktami i serdecznie zapraszamy do zapoznania się z naszą ofertą oraz blogiem. Jak pisałam wyżej chcę żeby było to miejsce pełny mydlanych inspiracji, rzetelne informacje, przejrzyste i zrozumiałe treści, przepisy, porady, wskazówki, zdjęcia, triki mydlane i co tam jeszcze wymyślę po drodze. U nas bardzo mało jest mydlarskich blogów, a te które są jakby nie traktują w szczególe procesu wyrobu mydła tzn. mamy gotowe zdjęcie zrobionego mydła, bez szczegółowego opisu przygotowania, składników potrzebnych do zrobienia, wskazówek jak można zrobić coś lepiej itd….rozumiecie o co mi chodzi prawda? Tego tu nie będzie – przekonacie się sami. Traktuję swoją pracę bardzo poważnie, rzemiosło wyrobu mydeł jest moją pasją i to również przeniosę na blog.

single-post-3

Jest wiele tematów do przerobienia zanim zaczniemy wyrabiać mydła m.in.bezpieczeństwo pracy, jaki wodorotlenek wybrać, jak sprawdzić czy oleje, które zakupiliśmy są wysokiej jakości, jak dobierać barwniki, skąd brać wodę destylowaną – jaka jest najlepsza, jakie formy wybrać(drewno przewodzi ciepło inaczej niż plastik)czy mydło musi przechodzić przez fazę żelową, jak odpowiednio powinno leżakować mydło, czy można skrócić czas leżakowania, skąd wiem, że mydło jest już dobre do użycia lub nie jest. Oczywiście istnieją jeszcze po drodze niespodzianki, które czasem pojawiają się przy wyrobie mydła np. pęknięcia, dziurki w mydle, biały nalot, żółte plamy, efekt „wulkanu”. O tych i innych kłopotliwych sprawach, problemach będziemy tu właśnie pisać. Oczywiście nie zabraknie wpisów o naszych kochanych kozach, które lada chwila będą się kocić, pszczołach, które są już po pierwszych oblotach, roślinach, które można wykorzystać w mydłach…..

Nie zabraknie również przepisów, będziemy pokazywać swoje starania o wprowadzenie nowych mydełek i produktów, będziemy je testować na blogu z waszą pomocą – mam nadzieję dlatego zapraszam bardzo, bardzo, bardzo do zaglądania tutaj.

Na tą chwilę kończę – miał to być jedynie krótki wpis powitalny aby sprawdzić funkcjonowanie bloga.